lut 21, 2026

Łukasz Mróz

7 wyroków, które zmieniają sposób myślenia o ryczałcie

Ryczałt ma opinię świętej krowy/kwoty. „Podpisałeś? Masz w cenie wszystko.”

Tymczasem podejście sądów do tego modelu rozliczenia jest znacznie bardziej zniuansowane. Poniżej siedem tez z wyroków, które warto znać, jeśli zarządzasz kontraktem ryczałtowym o istotnej wartości.

1. Nazwa zadania nie wyznacza zakresu robót

Myśl do zapamiętania: To, jak nazwano inwestycję, nie przesądza o tym, co rzeczywiście obejmuje umowa.

W sporach o zakres robót zamawiający często odwołują się do ogólnego celu budowy. Sąd wskazał jednak, że zakres przedmiotu umowy nie może być determinowany wyłącznie przez końcowy efekt inwestycji.

Dla wykonawcy oznacza to, że rozstrzygające są dokumentacja projektowa i konkretne postanowienia umowy, a nie marketingowa nazwa zadania czy ogólniki o wykonaniu „kompleksowym”.

To istotne przy sporach o roboty dodatkowe i rozszerzanie zakresu w toku realizacji.

Cytat z wyroku:
„Z kolei zakres przedmiotu umowy nie może być determinowany przez odwołanie się wyłącznie do tego, jaki miał być końcowy efekt umówionych robót budowlanych”.
wyr. SA w Gdańsku z 08.01.2015 r., I ACa 582/14

2. Nie da się przerzucić na wykonawcę każdego niestwierdzalnego ryzyka

Myśl do zapamiętania: Ryczałt obejmuje tylko ryzyka możliwe do dostrzeżenia przy należytej staranności.

Jeden z sądów wyraźnie podkreślił, że ryczałt nie oznacza przejęcia „wszystkich istniejących ryzyk”. Obejmuje jedynie te, które były możliwe do dostrzeżenia przez wykonawcę działającego profesjonalnie i analizującego dokumentację oraz teren budowy.

To rozróżnienie jest kluczowe przy sporach o nieprzewidziane warunki gruntowe, błędy projektowe czy braki dokumentacji.

Cytat z wyroku:
„(…) umowne wynagrodzenie ryczałtowe nie obejmowało wszelkich istniejących ryzyk związanych z wykonaniem inwestycji – ich określenie na etapie zawierania zobowiązania jest bowiem obiektywnie niewykonalne – lecz tylko takich, które były możliwe do dostrzeżenia przez wykonawcę działającego z należytą starannością (art. 355 § 2 k.c.), w granicach jego możliwości i po przeprowadzonej analizie dokumentacji kontraktowej i terenu budowy”.
wyr. SA w Białymstoku z 10.11.2020 r., I AGa 133/19

Zamawiający w „zaprojektuj i buduj” musi wiedzieć, czego chce

Myśl do zapamiętania: PFU nie może być ogólnikowe – inwestor ma obowiązek precyzyjnie określić swoje wymagania.

Model „zaprojektuj i wybuduj” przesuwa część ryzyk na wykonawcę, ale nie zwalnia zamawiającego z obowiązku prawidłowego przygotowania programu funkcjonalno-użytkowego.

Sąd wskazał, że zamawiający musi już na etapie przetargu znać swoje wymagania. W sporach o zakres obowiązków projektowych wykonawcy to argument pokazujący, że nie każda niejasność w PFU obciąża wykonawcę.

Cytat z wyroku:
„Zakres, jaki powinien obejmować PFU, nie pozostawia wątpliwości, że zamawiający jest zobowiązany na etapie przetargu znać dokładnie swoje wymagania, a więc z góry musi wiedzieć, czego chce”.
wyr. SA w Łodzi z 27.05.2019 r., I AGa 38/18

4. Wykonawca nie musi weryfikować każdego obmiaru

Myśl do zapamiętania: Przy skomplikowanych inwestycjach nie da się sprawdzić wszystkiego „z papieru”.

Jeden z sądów zwrócił uwagę, że w przypadku złożonych inwestycji niemożliwe jest sprawdzenie poprawności wszystkich wyliczeń zawartych w dokumentacji.

Wykonawca nie jest zobowiązany do weryfikowania każdego obmiaru sporządzonego przez profesjonalne podmioty. Ten argument bywa istotny przy sporach o różnice ilościowe i niedoszacowania przedmiaru.

Cytat z wyroku:
„W przypadku inwestycji o znacznym stopniu skomplikowania niemożliwe jest sprawdzenie przez wykonawcę poprawności wszystkich wyliczeń zawartych w dostarczonych mu dokumentach, co więcej nie jest on zobowiązany do sprawdzenia każdego obmiaru przedstawionego przez inwestora, który zlecił sporządzenie dokumentacji budowlanej profesjonalnym firmom”.
wyr. SA w Warszawie z 24.11.2021 r., V ACa 473/21

5. Przedmiot umowy to nie suma prac cząstkowych

Myśl do zapamiętania: Kluczowe jest wybudowanie obiektu, nie to ile m3 czy m2 zrealizował wykonawca.

Sąd wskazał, że jeżeli przedmiot umowy został wykonany w całości w zakresie przedmiotowym, to dla tej oceny obojętne jest, czy prace cząstkowe były wcześniej właściwie oszacowane.

W sporach z przeszacowanym przedmiarem w tle to rozróżnienie może mieć znaczenie przy ocenie, czy doszło do wykonania całości zakładanych robót czy też ryczałt powinien zostać obniżony.

Cytat z wyroku:
„(…) przedmiot umowy został wykonany w całości w zakresie przedmiotowym, a dla takiej konstatacji obojętna jest kwestia, czy prace cząstkowe zakładane w projekcie dostarczonym przez inwestora zostały przed wykonaniem umowy oszacowane właściwie, czy też przeszacowane lub niedoszacowane.”
wyr. SA w Lublinie z 21.01.2020 r., I ACa 857/18

6. W ryczałcie są prace „naturalne”

Myśl do zapamiętania: W cenie ryczałtowej są prace będące naturalnym elementem procesu budowlanego.

Wiele sądów powtarza hasło, że wykluczona jest możliwość domagania się zapłaty za prace, które są naturalną konsekwencją procesu budowlanego.

Dla wykonawcy oznacza to konieczność rozróżnienia między pracą wywołaną specyfiką tej konkretnej inwestycji, rzeczywiście wykraczającą poza zakres umowy a taką, która jest immanentną częścią realizacji inwestycji i jest do wykonania na typowej budowie.

Cytat z wyroku:
„Wykluczona jest zatem możliwość domagania się zapłaty za prace dodatkowe, gdy te prace są naturalną konsekwencją procesu budowlanego i w naturalny sposób z niego wynikają”.
wyr. SA w Warszawie z 22.02.2019 r., VII AGa 574/18

7. Przewidywalność robót to możliwość ich skalkulowania, nie ogólne przypuszczenie

Myśl do zapamiętania: Sama świadomość, że jakaś praca może się pojawić, to za mało, żeby była objęta ryczałtem.

Sąd wskazał, że możliwość przewidzenia określonych prac oznacza możliwość określenia ich zakresu i technologii, a tym samym ich skalkulowania.

To istotne przy sporach o roboty dodatkowe wynikające z braków dokumentacji. Ogólna świadomość, że dokumentacja może być niekompletna, nie oznacza jeszcze przejęcia ryzyka konkretnego, niesprecyzowanego zakresu.

Cytat z wyroku:
„Możliwość przewidzenia określonych prac to możliwość określenia ich zakresu i technologii, a tym samym ich skalkulowania, nie zaś jedynie możliwość założenia, że wobec braków dokumentacji i badań jakieś prace będą niezbędne”.
wyr. SA w Warszawie z 03.12.2019 r., I ACa 266/19

Wspólny mianownik: ryczałt to nie immunitet inwestora

Tych siedem tez nie oznacza, że ryczałt przestaje być ryczałtem. Oznacza natomiast, że jego granice wyznacza realna możliwość przewidzenia i skalkulowania ryzyka, a nie samo słowo „ryczałt” w nagłówku umowy.

W sporach budowlanych kluczowe jest nie to, czy wynagrodzenie było ryczałtowe, lecz to, jakie ryzyka można obiektywnie przypisać wykonawcy.

Szczegółowo omawiam te wyroki i ich kontekst w filmie:

Masz spór na kontrakcie ryczałtowym?

Ocena, czy dane ryzyko mieści się w granicach ryczałtu, zawsze zależy od konkretnej dokumentacji, konstrukcji umowy i przebiegu realizacji inwestycji.

Jeżeli odpowiadasz za kontrakt o istotnej wartości i zastanawiasz się, czy inwestor nie próbuje przerzucić na Ciebie ryzyka, które nie było możliwe do skalkulowania — opisz sytuację w kilku zdaniach:

biuro@kancelariamroz.pl | 577 665 077

Łukasz Mróz

Od wielu lat swoją wiedzą na temat prawnej strony kontraktów budowlanych dzielę się online jako pisząc teksty, nagrywając podcasty i wideo.

Napisz komentarz

Sprawdź także