Zgłoszenie podwykonawcy inwestorowi – kiedy możesz dostać pieniądze przy braku zapłaty od generalnego wykonawcy
Podwykonawca wykonuje roboty na budowie.
Prace są odebrane. Faktura wystawiona. Czas mija.
Generalny wykonawca nie płaci.
W takiej sytuacji pojawia się pytanie, które na budowach w Polsce pada bardzo często: czy można dostać pieniądze bezpośrednio od inwestora?
Odpowiedź brzmi: teoretycznie tak. Ale różnica między „teoretycznie” a „praktycznie” zależy od jednego elementu – czy podwykonawca został prawidłowo zgłoszony inwestorowi.
Dlaczego zgłoszenie podwykonawcy jest tak ważne
Kodeks cywilny przewiduje mechanizm, który w praktyce bardzo zmienia sytuację podwykonawcy.
Jeżeli podwykonawca został prawidłowo zgłoszony inwestorowi, inwestor ponosi solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane.
W praktyce oznacza to, że podwykonawca może domagać się zapłaty:
- od generalnego wykonawcy
albo - bezpośrednio od inwestora.
Jeżeli natomiast podwykonawca nie został zgłoszony, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W takiej sytuacji inwestor co do zasady nie odpowiada za jego wynagrodzenie.
Dlatego w wielu sporach budowlanych kluczowe pytanie brzmi nie „czy roboty zostały wykonane”, tylko czy podwykonawca został prawidłowo zgłoszony.
PS Ważna uwaga – ten tekst dotyczy zgłoszenia w trybie art. 647[1] k.c. Dla inwestycji publicznych przewidziano odrębne regulacje zgłoszeń podwykonawców, znajdują się w art. 464 k.c.
Jak wygląda prawidłowe zgłoszenie podwykonawcy
Ścieżkę zgłoszenia widzisz na tej infografice:

W praktyce zgłoszenie polega na przekazaniu inwestorowi informacji o:
- podwykonawcy,
- zakresie robót.
Po otrzymaniu takiej informacji inwestor ma możliwość zgłoszenia sprzeciwu. Jeżeli sprzeciw nie zostanie zgłoszony w odpowiednim czasie, powstaje mechanizm solidarnej odpowiedzialności.
To właśnie dlatego tak duże znaczenie ma prawidłowe przeprowadzenie całej procedury.
Całą procedurę – z jej niuansami, pułapkami i konkretnymi skutkami – omawiam w tym filmie:
Co może zrobić niezgłoszony podwykonawca
Brak zgłoszenia nie oznacza jednak, że podwykonawca jest całkowicie bezbronny. W praktyce pojawia się kilka możliwości działania.
Część podwykonawców rozważa skierowanie wobec inwestora roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Stoi za tym prosta logika:
- inwestor jest finalnym beneficjentem robót podwykonawcy, więc jest wzbogacony jego kosztem,
- a skoro podwykonawca za swoje prace nie dostał pieniędzy to wzbogacenie inwestora jest bezpodstawne.
Mimo, że na pierwszy rzut oka wszystko zdaje się tu do siebie pasować to z powodu niuansów prawnych sam nie polecam tej drogi działania naszym klientom.
Innym rozwiązaniem jest zabezpieczenie roszczeń podwykonawcy poprzez zajęcie wynagrodzenia generalnego wykonawcy u inwestora. Tego typu działania mogą być szybsze niż pełny proces sądowy i często skłaniają strony do rozmów.
Zdarza się również, że podwykonawcy po prostu piszą bezpośrednio do inwestora z informacją o wykonanych robotach i braku zapłaty. Taka korespondencja nie zawsze ma formalną podstawę prawną, ale w praktyce bywa zaskakująco skuteczna.
Najlepsze rozwiązanie dla niezgłoszonego podwykonawcy to jednak bezapelacyjnie inna rzecz: nie bycie niezgłoszonym podwykonawcą. Jeżeli jesteś podwykonawcą zadbaj o swoje interesy i zgłoszenie do inwestora z odpowiednim wyprzedzeniem.
Masz problem z płatnością wymagający dochodzenia zapłaty od inwestora? Opisz go na biuro@kancelariamroz.pl II 577 665 077.


Napisz komentarz